Kategoria Motoryzacja

Drogi

Opublikowano 3 grudnia 2009

Dziury, dziurami, ale po takiej off-Road’owej podróży warto zajrzeć pod nasz samochód. Bo jeśli ktoś ciągle porusza się po skrajnie podziurawionych odcinkach naszych dróg z pewnością więc co znaczy „wybite zawieszenie”. Z tym określeniem spotykamy się bardzo często ponieważ uszkodzić zwieszenie pojazdu na takiej nawierzchni to nie problem. Zwłaszcza wtedy kiedy jest to samochód niski niedostosowany do takich warunków jezdnych. Nie mówimy tu o samochodach terenowych tylko popularnych na drogach typach sedan, coupe czy hatchback. Takie samochody łatwo „wytłuc”, później w trasie słychać tarcia i stukanie. Najlepszą metodą jest regularne odwiedzanie mechanika, który postara się złagodzić skutki użytkowania ojczystych nawierzchni. Mechanik jak lekarz, postawi nasze auto na „cztery koła”, ale za prywatną wizytę płaci się jak w służbie zdrowia. Ale niestety nie pozostaje nam nic innego jak dbanie o samochód i wizyty kontrolne u samochodowych specjalistów. Chyba, że na samochodzie nam nie zależy, a całkowite zniszczenie podwozia nie będzie dla nas stratą. Zły stan nawierzchni drogowych to nie jedyny problem zagrażający bezpieczeństwu prowadzącego i pasażerów. Drugą plagą na naszych drogach zaraz po wszechobecnych dziurach są pijani kierowcy. Zjawisko powszechnie znane, szczególnie nasila się w okresie przedświątecznych, świątecznym i niestety po świętach również. Oczywiście nawet w swoim prywatnym życiu znajdziemy wiele okazji do napicia się alkoholu w gronie rodziny czy przyjaciół, ale w takiej sytuacji należy zachować odrobinę rozsądku i nie wsiadać do samochodu na siedzeniu kierowcy. Przez pijanych kierowców codziennie ginie wiele osób, przy drogach pojawia się coraz więcej krzyży i zniczy. Jadą samochodem należy zastanowić się czy warto narażać życie swoje i innych na rzeczy przejażdżki w „stanie wskazującym”. Hasło „Piłeś – nie jedź” jak i „Stop pijanym kierowcom” osiąga marne skutki, trafiając do każdego z osobna może udałoby się zmniejszyć ilość wypadków samochodowych z udziałem pijanych kierowców. Ale to wydaje się być równie niemożliwe jak poprawienie stanu dróg.

Zagrożenia

Opublikowano 17 listopada 2009

Zagrożenia w ruchu drogowym to dość szeroki temat, bo w praktyce na każdym kroku możemy spotkać się z czymś całkiem nowym i zaskakującym. Oczywiście większość niebezpieczeństw jest winą nieroztropnych kierowców, ale największego teoretyka i znawcę kodeksu w praktyce za kierownicą ponosi zbytnia fantazja. „Bo fantazja jest od tego, żeby bawić się na całego” i właśnie tak powstają wypadki. W ruchu drogowym nie tylko lusterka odgrywają kluczową rolę, równie ważne jest używanie kierunkowskazów. Kierowcy często o nich zapominają, lub celowo nie informują innych uczestników ruchu o swoich zamiarach. Nie warto oszczędzać na żarówkach kierunkowych ponieważ nawet jak się spalą nie trzeba kupować ich na kartki i nie jest to droga inwestycja. Każdy manewr, wyprzedzania, omijania, zmiany pasa ruchu czy skrętu należy odpowiednio wcześniej poprzedzić włączeniem odpowiedniego kierunkowskazu. Inni kierowcy muszą wiedzieć o naszym zamiarze, aby zredukować prędkość i wykonać odpowiednie manewry. Kierunkowskazu należy używać odpowiednio wcześniej i odpowiednio długo, żeby wszyscy zainteresowani zdążyli go zobaczyć. Pozostając przy temacie zagrożeń na drodze dobrze wiemy, że każda niespodziewana sytuacja to niebezpieczeństwo. Wyskakujące znienacka psy, koty, dzieci wbiegające na jezdnię za piłką są takim samym niespodziewanym zagrożeniem w ruchu jak stojące niebieskie radiowozy z radarem… Każdy kierowca przekraczający dozwoloną prędkość zaczyna gwałtownie hamować widząc stojący nieopodal samochód i policjantów. Taka niekontrolowana reakcja nie pozwoli na uniknięcie mandatu ponieważ maszyna już dawno zarejestrowała osiągniętą prędkość,a gwałtowne hamowanie może spowodować utratę kontroli nad pojazdem i wypadek. Sytuacja może nabrać szybszego tempa na mokrej lub oblodzonej nawierzchni kiedy niespodziewana próba zatrzymania najprawdopodobniej doprowadzi do poślizgu prowadzonego samochodu. Wtedy zawiniony wypadek jest prawie pewny. Prędkość jazdy należy dostosować do swoich umiejętności i warunków jezdnych, aby uniknąć przykrych sytuacji. Niestety kierowcy często sami stwarzają sytuacje zagrażające bezpieczeństwu i podejmują impulsywne nieprzemyślane decyzje w sytuacjach stresowych.

Segment G

Opublikowano 15 listopada 2009

Ostatnią podgrupą oferowaną w segmencie G są sportowe limuzyny. Ich design podkreśla cenę i segment z którego pochodzą, natomiast pod maską kryje się ich prawdziwe oblicze. Można powiedzieć, że bez uruchomienia silnika można omyłkowo zaliczyć je do segmentu F. Ciekawym porównaniem tej podgrupy będzie Volkswagen Passat CC oraz Porsche Panamera, Volkswagen w swojej limuzynie przy najmocniejszej wersji silnikowej o pojemności 3.6 proponuje nam 300 koni mechanicznych natomiast Porsche to moc 500 koni przy trochę większej pojemności silnika 4,8. Tej różnicy w tej klasie nie trzeba nawet komentować, bo podsumowanie nasuwa się samo. Porsche doskonale ukryło bestię w luksusowej oprawie, co do Volkswagena możemy mieć trochę wątpliwości. Zestawienie tych dwóch samochodów w jednej podgrupie segmentu G dyskwalifikuje Passata CC na całej linii, chociaż z pewnością znajdą się zwolennicy tego modelu. W końcu Volkswagen jest znaną marką stawiającą na zadowolenie klientów, a dodatkowym atutem będzie cena, której różnica przy samochodzie używanym osiąga około 200 tysięcy złotych. Chociaż myślę, że jeśli kogoś stać będzie na Passata CC to z powodzeniem zamieni go na „troszkę” droższą bestię jaką bez wątpliwości jest Panamera. Segment G poza podstawowymi czterema grupami samochodów, które możemy wyróżnić ma jeszcze jedną niespodziankę. W tej klasie kryje się dodatkowy segment, który z powodzeniem można oderwać od całej grupy i uznać go jako klasę oddzielną. Tą niespodzianką jest segment G+. Wkraczając w tą grupę samochodów poczuć można prawdziwe emocje. Tu znajdziemy prawdziwe sportowe samochody i przeznaczone do ruchu drogowego wersje pojazdów wyścigowych,których prowadzenie na torze jak i ulicy budzi skrajną adrenalinę. Oczywiście wykorzystanie mocy takiego samochodu na polskiej drodze jest niemożliwe, ale są miejsca takie jak tor automobilklubu w Poznaniu gdzie bezpiecznie możemy poszaleć takim cackiem. W „niespodziankowej” grupie pojazdów znajdziemy marki znane z widzenia, tylko z opowieści i całkiem odległe nazwy o których nie mamy pojęcia. Zaczynając od znanych i widzianych wymienić można piękne Audi R8. Nad tym modelem nie ma co się rozwodzić ponieważ osobą, które orientują się w temacie jest to samochód dobrze znany. Ciekawostką jest to, że poza podstawowym modelem R8 koncern pokazał już we Frankfurcie gorący prototyp R8 Spyder w wersji cabrio. Kiedy wjedzie do salonów będzie można powiedzieć o nim coś więcej, na tą chwilę niech pozostanie owiany tajemnicą.

Opony podzielone i śniegowe

Opublikowano 14 listopada 2009

Opony podzielone ze względu na przeznaczenie w tarasie i specjalistyczne wykonanie bieżnika stanowią cztery oddzielne grupy. Opony zostały sklasyfikowane jako : deszczowe, błotno-śniegowe, klockowe oraz tak zwane slicki. Opony deszczowe swoją budową wyraźnie zwiększają przyczepność do mokrej nawierzchni jezdnej. Tego typu opony najczęściej używane są zamiennie ze slickami podczas rajdów samochodowych odbywających się na torach asfaltowych. O tyle slicki idealnie dostosowane są do jazdy po suchym torze i nie nadają się na mokrą nawierzchnię ponieważ mają one całkowicie gładki bieżnik co pozwala na znaczne zwiększenie przyczepności, ale opona nie wytłacza wody spod kół dlatego podczas deszczu wpada w niekontrolowany poślizg. Opony deszczowe w takich sytuacjach są idealnym rozwiązaniem, bo ich udowa pozwala na samoczynne dokładne wypychanie wody z przestrzeni międzybieżnikowych. Podczas rajdów samochodowych przyczepność pojazdu do toru jest bardzo ważna i wpływa na wyniki czasowe, techniczne oraz na bezpieczeństwo kierowcy.

Opony błotno-śniegowe to model typowo zimowy. Ich konstrukcja pozwala na bardzo dobrą przyczepność na śniegu i lodzie, a nawet mokrym błocie pośniegowym zalegającym w czasie roztopów. Zostały skonstruowane z myślą o bezpieczeństwie w bardzo niekorzystnych warunkach drogowych jakie panują w okresie zimowym. Opony błotno-śniegowe są o wiele bardziej miękkie niż na przykład wyścigowe slicki. Wykonane są z takiego rodzaju gumy i domieszek naturalnego kauczuku, aby ich wyprofilowany bieżnik odpowiednio wczepiał się w śliskie masy śniegowe. Ostatnia grupa opon to gatunek klockowy. Ich budowa dostosowana jest do ekstremalnych warunków terenowych. Zgrubienia w kształcie klocków czynią oponę bardziej twardą, a przestrzenie między nimi podczas jazdy wyrzucają materiał terenowy spod kół. Ten typ wykorzystywany jest w samochodach o przeznaczeniu terenowym co umożliwia stosunkowo bezproblemowe przejechanie ciężki odcinków. Opony dostosowane są do różnego rodzaju podłoża, zapewniają komfort i bezpieczeństwo jazdy w najtrudniejszym terenie.

Muzyka a jazda

Opublikowano 10 listopada 2009

Czy słuchanie muzyki podczas jazdy samochodem ma wpływ na nasze bezpieczeństwo? Chyba jeszcze nikt wsiadając do samochodu i włączając radio nie zadawał sobie takiego pytania. Wpływ muzyki na bezpieczeństwo jazdy można rozpatrywać pod różnymi aspektami. Słuchając ulubionej stacji radiowej podczas jazdy z pewnością czujemy się odprężeni i zrelaksowani co poprawia komfort jazdy, jesteśmy mniej nerwowi i nie wyklinamy z powodu dziur na drodze. Sprawa ma się trochę inaczej kiedy stacja radiowa nie jest naszą ulubioną lecz wybraną przez pasażera, którym jest dajmy na to nasza teściowa. Wtedy nie wypada nam wyłączyć radia, bo to od razu postawiłoby to nas na wojennej ścieżce z ową osobą. W taki wypadku zaciskamy zęby i jedziemy dalej, sytuacja nabiera szybszego tępa kiedy nasz muzykalny towarzysz podróży nie dość, że słucha utworów których bardzo nie lubimy to na domiar złego zaczyna śpiewać. Jak mówią słowa jednej ze znanych piosenek „śpiewać każdy może”, ale kiedy zdolności wokalne teściowej nie sprostały naszym oczekiwaniom podświadomie zaczynamy przejawiać nerwowe zachowania. Muzyka sama w sobie nie stwarza zagrożenia w ruchu drogowym jednak wszystkiego należy używać z umiarem i głową. Pomijając kwestię śpiewającej teściowej i niechcianych stacji radiowych, nierozsądnie używany sprzęt grający stwarzać zagrożenia drogowe może. Zbyt głośno słuchane utwory muzyczne mogą spowodować to, że kierowca nie usłyszy klaksonu innego samochodu lub syreny karetki wyjeżdżającej gdzieś z końca drogi. Zbyt głośna muzyka może także uszkodzić kanaliki przewodu słuchowego,ale chyba nie jest to problem dotyczący ruchu drogowego. Jeśli muzyki w samochodzie słucha się odpowiednio i nie za głośno czyli tak, żeby nie słyszało nas pół miasta to wszystko jest w jak najlepszym porządku. Odpowiednia muzyka ma pozytywny wpływ zarówno na kierowcę jak i większość pasażerów. Problem pojawia się kiedy kierowca lubi szybkie rytmiczne brzmienia i zawsze dopasowuje do nich styl swojej jazdy. Wtedy pasażer dbający o swoje bezpieczeństwo i stonowany rytm serca wsiadając do samochodu z takim osobnikiem powinien mieć przy sobie płytę ze zbiorów małego melomana. Kolejną ważną sprawą dotyczącą części samochodowych jest już nie radio, a lusterka boczne oraz lusterko wsteczne w kabinie pojazdu. Nieodpowiednie ustawienie któregoś z wymienionych lusterek może powodować poważne utrudnienia w czasie jazdy lub też doprowadzić do wypadku drogowego. Wielu kierowców nie używa lusterek bocznych, czasem zerkając tylko na podstawowe wsteczne. Takie zachowanie to poważny błąd, który prowadzić może do niebezpieczeństwa. Niekontrolowanie sytuacji w bocznych lusterkach może doprowadzić do wypadku podczas manewru wyprzedzania, omijania lub przy zmianie pasa ruchu. Wykonując manewr wyprzedzania we wstecznym lusterku podstawowym nie zobaczymy samochodu podjeżdżającego do nas z lewej strony. Kiedy zaczniemy wykonywać dany manewr bez kontroli lusterka, a kierowca z lewej nie zdąży odpowiednio szybko zareagować może dojść do poważnej kolizji na drodze. Taki wypadek spowodowany będzie z naszej winy i nie unikniemy konsekwencji, mając nadzieję że nikomu nic się nie stało. Należy zawsze pamiętać, że boczne lusterka nie zostały zamontowane dla ozdoby i dla własnego bezpieczeństwa należy z nich często korzystać.