Super samochody
Ciekawym zestawieniem jest Lamborghini Murcielago i Saleen S7 Twin-Turbo Competition. O Lamborghini, każdy słyszał chociaż historię. Kiedyś chłopcy na podwórku marzyli o Lamborghini Diablo, Saleen S7 TT Competition brzmi jak nazwa statku kosmicznego i ni jak przypomina markę samochodu segmentu G+. A jednak, jak mówi powiedzenie „pozory mylą”. Saleen jak i dzieło z rodziny Murcielago to dwa iście sportowe samochody. W ich designie można znaleźć parę podobieństw. Oba samochody pojawiały się na torach wyścigowych, Saleen doczekał się nawet specjalnej wersji stworzonej do takiej właśnie jazdy. Oba samochody posiadają coś co cenię najbardziej czyli manualną skrzynię biegów, Lamborghini ma do wyboru jeszcze wersję sekwencyjna półautomatyczną z czego w obu modelach wszystkie są sześciostopniowe. Niestety tak jak i cała reszta pojazdów segmentu G+ staje poza naszym zasięgiem. No cóż można się jednak pocieszyć tym, że po pierwsze na naszych polskich drogach nie poszalejemy takim wozem, a zawieszenie bardzo szybko zostanie naruszone. Po drugie, lub nawet trzecie w naszych realiach próby kradzieży takiego samochodu zdarzałyby się nader często. Więc po co marzyć o żółtym diable skoro z jego kupna byłoby więcej problemów niż przyjemności?
Bugatti najszybszy. Zamykając nieosiągalny segment G+ warto wspomnieć o Bugatti i Pagani. Bugatti znane szczególnie panom i ich synom, którzy kiedyś mieli mieć przyjemność składać metalowe modele tego samochodu dodawane do czasopism motoryzacyjnych. Ale chyba na aluminiowych modelach doświadczenia z gigantami motoryzacji się kończą. Pagani Zonda R to nieznany samochód, zonda kojarzyć się może z lekcji geografii z rodzajem wiatru,a nie z samochodem. To jak w przypadku Saleen’a, Zonda R to nie wiatr z Ameryki, a wyścigowa bestia. Nie muszę chyba powtarzać, że ceny samochodów przekraczają nasze najśmielsze marzenia więc pozostańmy przy resorakach. Cały segment G+ to ogromne ceny, większość z wymienionych samochodów produkowane były w ograniczonej liczbie egzemplarzy. Zdarzały się tu modele, które nie przekroczyły 400 sztuk, a większość produkowana jest ręcznie w renomowanych fabrykach. Cóż, wspaniale jest przypomnieć sobie o istnieniu tak wspaniałych samochodów i pozazdrościć tym którzy mogą pozwolić sobie na taki zakup.